Artykuł sponsorowany

Dlaczego auta importowane z USA są tak popularne?

Dlaczego auta importowane z USA są tak popularne?

Na polskim rynku samochodów używanych systematycznie przybywa kupujących, którzy rozważają auta importowane z USA. Decyduje o tym połączenie atrakcyjnych cen z wysokim standardem wyposażenia oraz szeroką dostępnością młodych roczników. Co ważne, udział pojazdów z Ameryki Północnej w imporcie rośnie mimo wciąż dominującej pozycji aut sprowadzanych z krajów Unii Europejskiej.

Przeczytaj również: Korzyści z zamawiania części przez internet

Dlaczego auta z USA zyskują na popularności

Polscy nabywcy kierują się przede wszystkim niższymi kosztami zakupu w porównaniu z rynkiem europejskim. Nawet po doliczeniu cła 10%, podatku VAT 23%, transportu oraz opłat w kraju, oszczędności często wynoszą 30 do 50%. Dodatkowo pojazdy z USA zwykle oferują bogatsze wyposażenie obejmujące zaawansowane systemy bezpieczeństwa i multimedia, a także mocniejsze jednostki napędowe i pakiety premium. Istotnym argumentem jest również przejrzysta historia serwisowa, którą można zweryfikować po numerze VIN.

Przeczytaj również: Jak często powinno się odwiedzać serwis samochodowy?

Zmiana oczekiwań kupujących sprzyja młodszym i lepiej wyposażonym egzemplarzom. W 2025 roku import samochodów do 2 lat wzrósł o 14%, natomiast liczba aut starszych niż 10 lat spadła o 12,1%. Taki kierunek potwierdza wymianę flot oraz stopniowe podnoszenie standardu motoryzacji w Polsce.

Przeczytaj również: 3 rodzaje taśm przenośnikowych i ich zastosowania w przemyśle

Jak wygląda import aut z USA do Polski

Proces obejmuje kilka etapów, które warto zaplanować z wyprzedzeniem. Najpierw wybiera się samochód na wyspecjalizowanych aukcjach, szczególnie poleasingowych i powypadkowych. Następnie organizuje się transport morski kontenerem. Koszt przewozu jednego auta to zazwyczaj 2000 do 4000 EUR, a czas dostawy do portu w Europie zwykle wynosi 6 do 10 tygodni.

Po odprawie celnej i opłaceniu VAT pojazd trafia do warsztatu w celu dostosowania do norm europejskich. Obejmuje to przede wszystkim konwersję oświetlenia na homologowane lampy z asymetrycznym światłem mijania, montaż tylnego światła przeciwmgielnego, zmianę barwy kierunkowskazów z czerwonej na bursztynową oraz przeliczenie licznika z mil na kilometry. Niezbędne jest także wykonanie badania technicznego i uzyskanie stosownych dokumentów do rejestracji.

W kalkulacji opłacalności warto uwzględnić akcyzę płaconą w Polsce. Dla aut z silnikami do 2.0 l stawka wynosi 3,1% podstawy, a powyżej 2.0 l 18,6%. Do tego dochodzą koszty tłumaczeń dokumentów, ewentualnych napraw oraz opłaty rejestracyjne. Kompletny koszt importu zależy więc od stanu auta, wielkości silnika i trasy transportu.

Sprawdzenie historii i rejestracja w Polsce

Kluczowym krokiem jest szczegółowa weryfikacja historii VIN. Dzięki raportom z baz takich jak Carfax czy AutoCheck można potwierdzić przebieg, historię serwisową i szkody, a także zweryfikować ewentualne szkody całkowite, zalania lub wycofania z rynku. Taka weryfikacja ogranicza ryzyko nieudanej transakcji i pozwala lepiej oszacować koszty napraw.

Po dostosowaniu auta do wymogów europejskich oraz zaliczeniu badań technicznych pojazd można zarejestrować w Polsce. Równolegle rośnie liczba starszych samochodów kierowanych do demontażu, co napędza branżę recyklingową. W 2025 roku odnotowano blisko 500 tys. zdemontowanych aut osobowych w ujęciu rocznym, co oznacza wzrost o 8,3%.

Trendy i statystyki rynku w 2025 roku

W 2025 roku zarejestrowano w Polsce 948 461 używanych samochodów, z czego 90,2% stanowiły auta osobowe do 3,5 t. Najwięcej pojazdów wciąż przypływa z Niemiec z udziałem na poziomie 52%, ale udział importu z Ameryki Północnej wyraźnie rośnie. Sprowadzanie aut ze Stanów Zjednoczonych wzrosło o 12,9%, a z Kanady o 13,8%. Najmłodsze samochody do 2 lat zanotowały rekordowy wzrost, natomiast liczba aut starszych niż 10 lat spadła o ponad 12%.

Wraz z wymianą parku na młodszy przybywa aut trafiających do demontażu, co wpisuje się w trend poprawy bezpieczeństwa i redukcji emisji. Według niektórych prognoz na 2026 rok import może obniżyć się do około 90 tys. aut, co interpretowane jest jako oznaka dojrzewania rynku oraz większej selektywności kupujących.

Co przemawia za autami z USA

Największym atutem pozostaje relacja ceny do wyposażenia. W standardzie często występują zaawansowane systemy wspierające kierowcę, wygodne multimedia i elementy poprawiające bezpieczeństwo, które na rynku europejskim bywają płatnymi opcjami. Do tego dochodzi możliwość weryfikacji historii w dedykowanych bazach oraz dostęp do unikalnych wersji i marek, rzadko spotykanych w salonach w Europie. Dla wielu kierowców to sposób na połączenie rozsądku finansowego z wyróżnieniem się na drodze.

Jak import z USA zmienia polski rynek

Rosnący napływ młodszych i lepiej wyposażonych samochodów podnosi poprzeczkę dla całego rynku wtórnego. Z jednej strony ogranicza popyt na pojazdy mocno wyeksploatowane, z drugiej zwiększa znaczenie transparentnej historii serwisowej i wyższych standardów bezpieczeństwa. W efekcie polski park samochodowy stopniowo się unowocześnia, a branża recyklingowa zyskuje na znaczeniu dzięki większej liczbie aut wycofywanych z eksploatacji.

Co więcej, mimo wahań opłat po stronie amerykańskiej oraz napięć handlowych, napływ samochodów do Polski utrzymuje stabilny kierunek. To sygnał, że preferencje konsumentów i stopień nasycenia rynku wciąż sprzyjają wysokiej pozycji aut z USA w strukturze importu.